Informacje

LIKWIDACJA SZKOŁY PO RAZ PIĄTY

Radni z Lubowidza ponownie przystąpili do procedury likwidacji Szkoły Podstawowej w Sinogórze. Przyjęli uchwałę o zamiarze likwidacji placówki. Szkoła funkcjonuje tylko formalnie. Został w niej jeden uczeń i dwoje nauczycieli.
Burmistrz Krzysztof Ziółkowski tłumaczył, że powstały nowe okoliczności w sprawie placówki

W naszym powiecie chyba nie ma takiej drugiej szkoły, jak ta w Sinogórze. Już od 5 lat samorząd planuje ją bezskutecznie zamknąć, ale za każdym razem trafia na weto kuratora. Tym razem może być zupełnie inaczej, bo pojawiły się nowe okoliczności. Szkoła istnieje praktycznie już tylko na papierze. O najnowszych perypetiach związanych z placówką pisaliśmy pod koniec września. Przypomnijmy w skrócie, że po przeprowadzeniu pięcioletniego przeglądu technicznego budynku burmistrz Krzysztof Ziółkowski postanowił zamknąć budynek, tłumacząc się względami bezpieczeństwa. Zajęcia lekcyjne przeniósł wówczas do budynku szkoły w Syberii. W rezultacie rodzice wypisali ze szkoły większość uczniów (na dziś została tylko jedna uczennica), a z pracy odeszła też większość kadry pedagogicznej.

Bieżącą sytuację placówki tłumaczył radnym podczas ostatniej sesji burmistrz Krzysztof Ziółkowski.

– Szanowni państwo, sprawa toczy się w zasadzie od 5 lat i wszystko zostało już powiedziane, dochodzą tylko już nowe okoliczności- rozpoczął włodarz. Wymieniał, że ze szkoły wypisano większość uczniów. Aż 24 uczęszcza teraz do szkół w Żurominie, 16 przeniosło się do Syberii. Pojedyncze osoby trafiły do Raczyn, Będzymina i Szkoły Specjalnej. Poinformował, że gotowych do świadczenia pracy jest tylko dwoje nauczycieli. – Można powiedzieć, że szkoła w Sinogórze istnieje tylko na papierze, mamy czas na podjęcie uchwały do końca lutego, możemy zrobić to też szybciej- tłumaczył Ziółkowski. -Poprzednia procedura likwidacji szkoły została wyczerpana, dlatego zaczynamy nową- dodał.

O szczegóły dopytywał między innymi radny Tomasz Mazurkiewicz, ale zgadzał się z argumentami burmistrza.

– Jeżeli jest jedno dziecko, to nie ma innej możliwości- zauważył radny Mazurkiewicz.

– Czyli zamykamy szkołę ze względu na brak uczniów i nauczycieli, a nie na zły stan techniczny? – dopytywał radny Tomasz Drążewski.

Bezpośrednio na pytanie radnego burmistrz nie odpowiedział, ale w swoich wypowiedziach mówił, że do władz państwowych argumenty finansowe i demograficzne nie trafiają. Wspomniał również o swoim spotkaniu z wojewodą mazowieckim, który w jego relacji miał rozumieć argumenty samorządu, ale tłumaczył, że polityka państwa jest taka, że małe szkoły mają dalej funkcjonować.

– Jeżeli gmina nie ma pieniędzy na utrzymanie, nie ma biletów płatniczych, to czym gmina ma zapłacić rachunki? Laurkami wysyłanymi co miesiąc? – pytał ironicznie Ziółkowski.

– Mamy przystawiony pistolet do głowy, trzeba działać alternatywnie- mówił. – Nikt nie jest szczęśliwy z tego względu, że się szkołę zamyka- dodał burmistrz.

Dyskusję podsumował przewodniczący, który zarządził głosowanie nad przyjętym projektem uchwały o zamiarze likwidacji placówki.

– Decyzja jest chyba jednoznaczna z tym, co robiliśmy w latach ubiegłych, szkoda, że nikt samorządu nie potrafi zrozumieć- powiedział Michał Zieliński.

Większością głosów radni przegłosowali uchwałę.

Kacper Czerwiński

 

Dodaj komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.