Informacje

ODKRYLI NIELEGALNE SKŁADOWANIE ŚMIECI

Wewnątrz hali znajdującej się na terenie bazy Żuromińskich Zakładów Komunalnych przy ul. Sikorskiego w Żurominie leżały hałdy śmieci. Składowisko odpadów odkryli radni miejscy. Skąd się tam wzięły i jak długo leżały? Nie wiadomo.

Temat śmieci i funkcjonowania Żuromińskich Zakładów Komunalnych oraz zarządzanego przez spółkę  mienia przewija się w dyskusjach radnych dość często. 25 lutego radni miejscy Andrzej Staroń, Waldemar Bukowski i Halina Jarzynka postanowili pojechać na teren bazy Żuromińskich Zakładów Komunalnych przy ul. Sikorskiego. Na miejscu, ku ich zdziwieniu, okazało się, że w garażach i samej hali leżą całe hałdy śmieci. Jak wynika ze sporządzonej tam notatki służbowej w pomieszczeniu garażowym znajdowały się odpady zmieszane, w kolejnych zaś pomieszczeniach w dwóch kontenerach odpady o nieustalonej frakcji, a także pojemniki siatkowe z plastikiem. Gdzieś pod ścianą stały jakieś gabaryty i elektrośmieci.

Obecny w hali pracownik nie umiał tego wytłumaczyć, wezwano więc natychmiast kierownika wydziału budownictwa magistratu Wojciecha Gowina oraz kierownika z ŻZK Krzysztofa Wojtkiewicza.

– Każdego zdziwił ten widok. Uzyskaliśmy wyjaśnienia, że popsuła się śmieciarka – mówi radny Andrzej Staroń. Jak nam powiedział, takie tłumaczenie przedstawił im na miejscu kierownik Wojtkiewicz – że w czasie odbioru śmieci popsuła się śmieciarka i trzeba było ją opróżnić. Ale – jak mówi Staroń – podczas wizji lokalnej sam kierownik Gowin był zdziwiony tym składowaniem śmieci. Miał stwierdzić, że nawet w sytuacji awarii śmieciarki nie powinno tak to wyglądać.

W poniedziałek radni pojechali znów sprawdzić bazę – śmieci zniknęły.

– W poniedziałek mieliśmy komisję po południu, uzyskaliśmy informację, że nic takiego się nie stało, bo to były śmieci od niezamieszkałych więc do niezamieszkałych dołożono -mówi Staroń. Radny opowiedział nam, że najpierw tłumaczono im, że zastane w hali śmieci są pozostałością po likwidowanym dzikim wysypisku śmieci gdzieś na wsi. Ale – znajdowały się tam potłuczone znicze, wkłady olejowe. – Okazało się, że to śmieci z cmentarza z Kuczborka – mówi Andrzej Staroń. Radni usłyszeli wyjaśnienia, że z tego powodu, że wywożą je w inne miejsce, to na hali je zmagazynowano. – Jakim prawem na terenie gminy Żuromin magazynują śmieci z Kuczborka? Jako mieszkańcy mamy prawo oczekiwać, że nasza spółka będzie dbała o nasze zdrowie i bezpieczeństwo pod każdym względem – mówi radny. Jak podkreśla, spółka nie ma prawa przechowywać śmieci czy to od naszych mieszkańców, firm, czy też z innej gminy, gdzie odbiera śmieci, na terenie naszej gminy, w mieniu gminnym. – Śmieci, które leżały w tym garażu już śmierdziały, leżały więc kilka dni – uważa radny. I przypomina, że już raz podczas spontanicznej wizyty na terenie byłego wysypiska w Brudnicach odkryto nielegalne składowanie odpadów. Staroń przypomina, że właścicielem spółki jest burmistrz gminy. Czy wiedziała o tym procederze? Czy zażąda wyjaśnień?

Po komisji do przewodniczącej Rady Miejskiej skierowana została w tej sprawie interpelacja. Ci sami radni, którzy odkryli śmieci proszą w niej o wyjaśnienie, na podstawie jakiego pozwolenia w hali składowano śmieci, czy umowa na odbiór odpadów z gminy na takie składowanie pozwala. Pytają też, skąd pochodziły składowane na Sikorskiego odpady i kto wydał zgodę na to, by się tam znalazły, czy zarządca budynku wiedział o tym fakcie i czy zostało wszczęte postępowanie ws. nielegalnego składowania odpadów. Żądają też informacji, czy o fakcie tym powiadomiono WIOŚ oraz jakie z tego tytułu grożą sankcje karne.

Do tematu na pewno będziemy wracać.
AO

Fot. Zdjęcia z wizji lokalnej

 

komentarzy

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  • Takich dziur na drogach nie było nigdy. Najstarsi się wypowiadają ,że za komuny było dużo lepiej. Dziura na dziurze, leje, popękane łaty, wąwozy, czeluście. Czy jest na to sposób. Oczywiście! Pani burmistrz rozpoczęła konsultacje. Jakie i gdzie dziury łatać . Kuriozum! Czyli co? Mam tak jeździć po żuromińskich drogach jeszcze parę lat. Znowu obietnice do wyborów , bicie wyborczej piany i uśmiechy na prawo i lewo. Niech pani się weźmie do roboty

  • ale syf śmieci pewnie wywieźli do lasu. Żuromin to najbardziej nieudolnie zarządzane miasto i powiat. Włodarze sie tylko bawią i robią zdjęcia ze Struzikiem.

  • Szczegóły bez znaczenia. Tych śmieci nie powinno to po prostu być. Jako mieszkaniec pobliskiego osiedla nie zgadam się. Burmistrz nie pytała mnie o zgodę.