Informacje

POTRZEBNY CIĄGNIK I WIĘCEJ PIENIĘDZY

Choć zabezpieczano już pieniądze na zakup ciągnika dla potrzeb ekipy gospodarczej Urzędu Gminy i Miasta w Żurominie okazuje się, że to za mało.

– Była mowa o traktorze używanym i mniejszych mocach. Ale przemyśleliśmy i doszliśmy do wniosku, że – i w wydziale, i kierowcy ciągnika stwierdzili, że jeżeli są podpinane przyczepy, wozimy żwir, piach, to te moce tego ciągnika muszą być wyższe – mówiła burmistrz Aneta Goliat do radnych podczas wspólnego posiedzenia komisji w piątek, 10 września.

– Mamy ofertę na 209 tysięcy zł i 107 koni – poinformował Wojciech Gowin. Oprócz tego gminie potrzebny byłby rębak, ale na niego środki mogłyby być dopiero zabezpieczone w przyszłorocznym budżecie.

Radny Andrzej Staroń zauważył, że wiele rzeczy już dawno powinno być załatwionych. – Już dawno rozmawialiśmy nad wieloma inwestycjami drobnymi, gdzie własna brygada, która może to wykonać zawsze jest tańsza, niż zlecenie tej usługi komukolwiek. Tu chyba nikt Ameryki nie odkrywa – mówił kiedy burmistrz Aneta Goliat poinformowała o konieczności zakupu pewnych narzędzi pracy dla ekipy gospodarczej. – Tu jest tylko kwestia, czy wyposażamy w odpowiedni sprzęt tych ludzi po to, żeby mogli to robić, bo łopatami, grabiami i siekierą wszystkiego nie zrobią – dodał Staroń. Odniósł się też do prośby o zwiększenie środków na kupno ciągnika. – Powinniśmy dostać informację przemyślaną, konkretną, a nie dwa razy podchodzimy do tego samego tematu. Kto wcześniej podejmował decyzję, ze to będzie za 100 tys. zł? Czy tyle nam zostało, to za tyle kupimy, bo na tyle nas stać? Bo to nie jest gospodarka. Nie jest określona specyfikacja, zapotrzebowanie na określony sprzęt – dodał radny.

Jak tłumaczyła burmistrz, wcześniej nie było wiadomo, jaka moc ciągnika jest tak naprawdę potrzebna. – Oczywiście, jest nasza wina, ale środków jest tyle, ile jest potrzeb – mówiła tłumacząc się Aneta Goliat.

Radny dociekał, jaki też miałby być rębak, żeby za chwilę nie okazało się, że też jest za mało środków na niego zabezpieczonych. – Gdyby udało nam się wypatrzeć w miarę dobry, używany, to od 15 do 30 tys. zł – mówił Wojciech Gowin, podając koszty zakupu maszyny.

– No tak, ale patrzyliśmy na używany ciągnik i ze 100 wyszło 250 tys. zł – skomentował Andrzej Staroń.

AO

 

komentarzy

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  • Co za głupoty znowu ta pani wygaduje. Chaos , brak kompetencji i dziecinada. Czytając ten artykuł ogarnia mnie wstyd i wzburzenie , że głosowałam na nią. Proszę mi wybaczyć