Sport


REKORD POLSKI NIE WYSTARCZYŁ

Mariusz Grotkowski już po raz trzeci w karierze zajął piąte miejsce Mistrzostw Świata w trójboju siłowym. Siłacz stracił medal w ostatnim podejściu martwego ciągu.
Fot. FB

– Mówi się do trzech razy sztuka, ale mamy chyba w tym przypadku wyjątek od reguły – mówi Mariusz Grotkowski.

Siłacz z Chamska już po raz trzeci ukończył rywalizację w trójboju siłowym na Mistrzostwach Świata na piątym miejscu. Tym razem medal był jednak na wyciągnięcie ręki.

Grotkowski znakomicie spisał się w przysiadzie ze sztangą zaliczając tam 295 kilogramów. Świetny rezultat uzyskał także w wyciskaniu leżąc. Tam zaliczył 210 kilogramów. W martwym ciągu zaliczył 270 kilogramów. W trzecim podejściu nie udało się zaliczyć ciężaru 275 kg. To sprawiło, że zamiast medalu zawodnik Wikinga Starachowice musiał zadowolić się piątym miejscem. Łączny wynik 775 kilogramów jest nowym rekordem Polski.

– Pocieszeniem jest to, że jest to cały czas miejsce w ścisłej czołówce na świecie. Do tego udało się po raz kolejny poprawić wynik w przysiadzie i łącznym wyniku, który jest nowym rekordem Polski, co jest efektem częstych treningów w Starachowicach pod okiem Arkadiusza Staszewskiego – ocenia Grotkowski.

Piąte miejsce pozwoliło na realizację planu jakim była kwalifikacja na World Games, czyli Igrzyska Sportów Nieolimpijskich, które w przyszłym roku odbędą się Stanach Zjednoczonych. Zawody wygrał Rosjanin Sergiej Gladkih.

OM

   

Dodaj komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.