Informacje

TWIERDZĄ, ŻE PANDEMII NIE MA

W Żuromińskim Centrum Kultury odbyło się spotkanie z osobami negującymi pandemię. Wzięło w nim udział kilkadziesiąt osób. Zaproszeni goście twierdzili, że nie ma czegoś takiego, jak COVID-19, a wszystko to wielki spisek.

Na wstępie jako autor tego artykułu chciałem zaznaczyć, że nie zgadzam się z wypowiedziami zaproszonych do Żuromina gości. Oczywiście mam swoje krytyczne uwagi dotyczące walki z pandemią, dziwiły mnie niektóre z wprowadzanych restrykcji (chociażby zamykanie lasów, czy cmentarzy) niemniej nie podważam tego, co mówi zdecydowana większość środowiska lekarskiego. Ufam medycynie, nauce, postępowi. Na spotkanie zostałem zaproszony jako dziennikarz lokalnej gazety. Od kiedy pamiętam nie cenzurowaliśmy żadnych informacji i staraliśmy się informować o wszystkich wydarzeniach, które miały miejsce na terenie naszego powiatu. Oczywiście nie wszędzie możemy być, ale staramy się wypełniać najważniejszą rolę mediów- informacyjną, na tyle, na ile możemy.

Wracając do spotkania, odbyło się w niedzielę, 3 października. Głos jako pierwsza zabrała jedna z organizatorek, która jak stwierdziła w pandemię nie wierzy i do Żuromina zaprosiła autorytety, których lubi słuchać. Mowa tu o lekarce Annie Martynowskiej i analityku Pawle Klimczewskim.

– Dzień dobry, szczęść Boże, chciałam się odnieść do pierwszych pani słów, że pani nie wierzy w covida, to jest właściwe podejście, bo to jest wiara, albo niewiara, ponieważ Covid-19, ani pandemia nie istnieje- powiedziała lekarka. – Nie mamy do czynienia z jakimiś zgonami z powodu tej strasznej, bezobjawowej choroby (…) To jest projekt opracowany całkowicie na poziomie medialnym- dodała Martynowska.

Twierdziła, że ciężkie przejście choroby to efekt nocebo, czyli wmówienie sobie choroby poprzez nieustanne przekazy medialne. – Nie uległam tej propagandzie medialnej- wyjaśniała zebranym.

Według lekarki cała sytuacja jest związana z tym, że na całym świecie bankrutują systemy emerytalne i słabi ludzie musieli „opuścić ten padół”, a szczepienia przeciwko koronawirusowi to program „eksterminacji” pacjentów.

W podobnym tonie wypowiadał się także Paweł Klimczewski.

Generalnie podczas spotkania dowiedziałem się też, że jako osoba zaszczepiona jestem już stracony i pozostaje mi się tylko modlić, żebym nie umarł. Do końca spotkania nie wytrwałem. Musiałem wyjść.

Kacper Czerwiński

komentarzy

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  • Zatem ci państwo zarzucają rządowi PIS, Panu Prezesowi , Panu premierowi, prezydentowi, prawicowym kolegom ,że tak ja faszyści i Hitler dokonują eksterminacji Narodu Polskiego. Ci ludzie witają zebranych w imieniu PANA BOGA i twierdzą ,że zaszczepieni umrą. Pomódlmy się za zaproszone do Żuromina autorytety i osoby, które je zaprosiły