Żuromin. Odwołanie nie dotarło do wojewody

Mieszkańcy ulicy Szpitalnej rok temu złożyli odwołanie od decyzji Starosty Żuromińskiego. Od tego czasu w tej sprawie nic się nie wyjaśniło, bo Starostwo dokumentów nie dostarczyło jeszcze do wojewody – organu, który ma rozpatrzeć odwołanie. – Starostwo z nas kpi – mówi jedna z zainteresowanych osób z ulicy Szpitalnej.
Sprawa dzia�ek przy ulicy Szpitalnej ponownie zosta�a poruszona na sesji

Ewa Jabłońska

e.jablonska@kurierkurierzurominski.pl

O sprawie działek przy ulicy Szpitalnej w Żurominie pisaliśmy wiele razy w Kurierze. Przypominamy: sprawa dotyczy fragmentów działek przy ulicy Szpitalnej w Żurominie. Zdaniem Starostwa Powiatowego działki te są własnością powiatu, a mieszkańcy użytkują je bezprawnie. W 2011 roku Starostwo wystąpiło do 30 mieszkańców tej ulicy z wnioskiem o wykup lub dzierżawę bezprawnie użytkowanych gruntów. Większość mieszkańców nabyło grunty lub dzierżawi je od Powiatu. 7 rodzin złożyło wniosek do Starosty o zwrot fragmentów działek przylegających do ich posesji, z których w latach osiemdziesiątych zostali wywłaszczeni. We wniosku mieszkańcy powołali się na prawo, które mówi, że jeżeli działka nie została wykorzystana zgodnie z celem, na jaki została wywłaszczona, właściciele mogą żądać jej zwrotu. I zażądali. Starosta Żuromiński nie przyznał racji mieszkańcom i odmówił zwrotu działek. Jego zdaniem teren ten był wykorzystany na to, na co został wywłaszczony. Mieszkańcy nie zgodzili się z taką decyzją.

[b]Minął rok[/b]

W marcu 2012 roku, 7 rodzin złożyło odwołanie od decyzji starosty. Takie odwołanie składa się do wojewody za pośrednictwem Starosty Żuromińskiego. Starostwo odwołanie i dokumenty mieszkańców powinno przekazać do Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego. Do tej pory jednak tak się nie stało.

[b]

Poskarżyli się radnym[/b]

Dwóch mieszkańców ulicy Szpitalnej problem z odwołaniem przedstawiło radnym na ostatniej sesji.

– Według przepisów Starostwo powinno przekazać do wojewody odwołanie w ciągu 7 dni od jego otrzymania, a minął już rok – mówił na sesji Marek Markowski, jeden z mieszkańców ulicy Szpitalnej – Chciałbym tę sprawę już zakończyć.

Dyrektor Wydziału Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami Starostwa Powiatowego Jan Sitarski, przyznał, że dokumenty nie zostały dostarczone do wojewody. Wyjaśnił, że nie jest to możliwe, ponieważ nie ma kompletu dokumentów

– Wciąż poszukuję dokumentów w archiwum – wyjaśnił Sitarski – Dopóki nie będę przekonany, o tym że w sprawie ulicy Szpitalnej mam komplet dokumentów, nie wyśle ich do wojewody, nawet pod rygorem, że zostanę przez starostę odsunięty ze stanowiska dyrektora.

Starosta chce wyjaśnić

Starosta Janusz Welenc zaproponował spotkanie z zainteresowanymi sprawą mieszkańcami ulicy Szpitalnej. Na spotkaniu oprócz mieszkańców i Welenca ma być wicestarosta Mieczysław Olszlegier i Jan Sitarski.

– Będę chciał wyjaśnić, kto w tej sprawie popełnił błąd, czy starosta czy urząd wojewódzki? – mówił starosta Janusz Welenc.

O sprawie będziemy informować.

   

Dodaj komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.