Żurominianie nad Bałtykiem

Morze, plaża, słońce i wiele atrakcji czekało na uczestników letnich kolonii z Żuromina. - Dzieci wróciły z wypoczynku zadowolone i opalone – opowiada kierownik kolonii Beata Suchoparska.
Rejs po morzu statkiem pirackim

Ewa Jabłońska

e.jablonska@kurierkurierzurominski.pl

Grupa licząca 27 dzieci należących do świetlicy socjoterapeutycznej funkcjonującej przy Urzędzie Gminy i Miasta w Żurominie, 29 lipca wyjechała na wypoczynek do Ustki. Kolonie trwały 8 dni. W tym czasie dzieci były w oceanarium, wesołym miasteczku, zwiedzały Ustkę, pływały po morzu pirackim statkiem, obejrzały film w kinie. Opiekunowie przygotowali dla nich konkursy i olimpiadę sportową. Pogoda dopisała, więc najwięcej czasu spędzano na plaży. Tam, pod okiem instruktora pływania, dzieci kąpały się w morzu. Na zakończenie wyjazdu odbyło się pożegnalne ognisko.

– Program był bardzo napięty, dla uczestników przygotowaliśmy wiele atrakcji – mówi kierownik kolonii Beata Suchoparska – ale dzieci wróciły szczęśliwe i opalone.

   

Dodaj komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Żurominianie nad Bałtykiem

Słońce, plaża, roztańczony Bałtyk i zadowoleni harcerze z Żuromina przywitali nas w niedzielę 24 lipca na Półwyspie Helskim. Redakcja Kuriera z prawdziwą przyjemnością przyglądała się, jak wypoczywają mieszkańcy naszego powiatu.
Niedziela na Helu by�a s�oneczna. Uczestnicy wracaj� z pla�y

redakcja@kurierkurierzurominski.pl

57 harcerzy z Komendy Hufca Żuromin spędziło dwa tygodnie na Półwyspie Helskim. Hel zwany także „początkiem Polski” podobnie jak w zeszłym roku był bazą wypoczynkową harcerskiego obozu.

Uczestnicy obozu na aurę nie narzekali. Chociaż pogoda była w kratkę, to znalazł się czas i na plażowanie, i na zwiedzanie Trójmiasta, i na gry terenowe, i na wycieczki rowerowe.

– Harcerze najlepiej się czują, gdy mają co robić, dlatego staramy się tak organizować czas, żeby nikomu się nie nudziło – mówi Paweł Przybysz opiekun jednej z drużyn.

Słowa te potwierdziła niedzielna rzeczywistość. Niedzielę harcerze spędzili niezwykle aktywnie. Oprócz codziennych obozowych czynności uczestnicy obozu plażowali, brali udział w rejsie po Bałtyku, a o 16:00 rozpoczął się jeden z najważniejszych harcerskich obyczajów – chrzest.

Ci, którzy po raz pierwszy byli na obozie, musieli wykonać szereg zadań, by na końcu złożyć przysięgę przed samym Neptunem.

Obóz na Helu trwał dwa tygodnie. Harcerze do swoich domów wrócili wczoraj (czwartek). Opiekę nad harcerzami (i nie tylko) sprawowali – komendant obozu Barbara Lejeń oraz opiekunowie drużyn Tamara Grześkiewicz, Paulina Lejeń, Paweł Przybysz i Anna Żulewska.

   

Dodaj komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.