
Do zdarzenia doszło 2 stycznia, kiedy to post. Arkadiusz Lewiński przejeżdżał przez miejscowość Zieluń. Jadąc ulicą Świętojańską zauważył zaparkowany na drodze pojazd, przy którym stało kilka zdenerwowanych osób. Funkcjonariusz podszedł do grupy, pytając czy może w jakiś sposób pomóc. Jedna z kobiet odpowiedziała, że w samochodzie jest jej mąż, który chwilę wcześniej złapał się za klatkę piersiową. Mężczyzna zdążył powiedzieć żonie, że czuje piekący ból, a następnie zasłabł.
Funkcjonariusz podszedł do siedzącego za kierownicą nieprzytomnego mężczyzny, aby ocenić czynności życiowe. 72-latek nie reagował i nie oddychał. Policjant polecił kobiecie zadzwonić na numer alarmowy, a sam natychmiast wyciągnął mężczyznę z auta, ułożył na poboczu i rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową.
Przystąpił do ratowania ludzkiego życia. Po około 10 minutach, podczas których policjant nie przerywał podjętych czynności, na miejscu pojawili się druhowie z OSP w Zieluniu, którzy dysponowali Automatycznym Defibrylatorem Zewnętrznym. Funkcjonariusz wraz z strażakami kontynuował resuscytację, przy jednoczesnym użyciu AED, aż do momentu, gdy udało się im przywrócić funkcje życiowe mężczyzny. Karetka, która przyjechała na miejsce, przewiozła seniora do szpitala.
Pamiętajmy, że często dzięki szybkiej interwencji jesteśmy w stanie uratować komuś życie, a szybkie działania są kluczowe w wielu sytuacjach, zwłaszcza podczas zawału, kiedy to szybka pomoc znacznie zwiększa szanse na przeżycie i powrót do zdrowia.
red.









Dodaj komentarz