Wiadomości

DLACZEGO PIENIĄDZE TRAFIĄ DO CHAMSKA A NIE DO WSZYSTKICH?

Inwestor przekazał 100 tysięcy na cele oświatowe, a radni zastanawiali się, dlaczego środki trafiły do jednej miejscowości. Czy powinny być podzielone?

Jak już pisaliśmy na łamach „Kuriera”, firma „Polenergia” rozpoczęła budowę farmy wiatrowej na terenie gmin Kuczbork oraz Żuromin. Powstanie tu 55 nowych turbin, większość z nich (40) jest zlokalizowana na terenie gminy Żuromin, pozostałe w Kuczborku. Podczas ostatniego wspólnego posiedzenia komisji Rady Miejskiej w Żurominie na temat inwestycji wypowiadał się przedstawiciel inwestora. Został on zaproszony przez burmistrz Anetę Goliat, aby przybliżyć radnym harmonogram poszczególnych prac. Nie ukrywał, że mieszkańcy kilku miejscowości muszą przygotować się na pewne utrudnienia, związane z ciężkim transportem. Pomijając już dostawy kruszywa, piasku czy betonu, które będą służyć do budowy dróg oraz potężnych fundamentów pod wiatraki na miejsce będą musiały dojechać elementy turbin wiatrowych. Będzie ich 55, każda z nich transportowana jest w 10 elementach, więc naszymi drogami przejedzie 550 dużych składów. Przedstawiciel firmy zapewniał, że wszystkie drogi asfaltowe zostały już skatalogowane i po zakończeniu prac wszelkie uszkodzenia będą naprawiane. Ponadto podkreślił, że drogi gruntowe będą zostawione w zupełnie lepszym stanie. Jest to związane z tym, że muszą zostać przygotowane do przyjęcia dużego tonażu, po zakończeniu prac pozostaną już do ogólnego użytku.

W trakcie dyskusji radny Krzysztof Biesalski dopytywał, dlaczego dotacja przeznaczona przez firmę trafiła w całości do Chamska. Polenergia przekazała 100 tysięcy gminie, które miały być przekazane na cele oświatowe. W rezultacie pieniądze trafią więc do Szkoły Podstawowej w Chamsku i zostaną przeznaczone na modernizację szkolnej sieci ciepłowniczej. Placówka ma być docelowo ogrzewana gazem.

Według radnego utrudnienia spowodowane realizacją inwestycji będą odczuwać mieszkańcy wielu miejscowości, szczególnie Dębska, dlatego dotacja powinna być podzielona proporcjonalnie. Zastanawiał się, kto podjął taką decyzję.

Przedstawiciel inwestora odpowiedział, że cel przeznaczenia dotacji zrodził się między innymi podczas rozmów z byłym już zastępcą burmistrz, Michałem Bodeszacem.

– Tylko pan Bodenszac podjął decyzję? – pytał radny Biesalski.

– Może pani burmistrz to wyjaśni, bo nieelegancko mówić o kimś, kogo już nie ma- skwitował radny Andrzej Staroń.

Burmistrz stwierdziła, że już od dawna mówiło się o potrzebach szkoły w Chamsku, poza tym przez tę miejscowość będzie przejeżdżała znaczna część transportów. W pewnym momencie stwierdziła też, że będzie można ubiegać się o kolejne dotacje ze strony inwestora. Niestety przedstawiciel firmy, odpowiedział, że zbyt wiele obiecać już nie może.

– To, że rząd dzieli Polaków, ale że gmina dzieli….- powiedział Krzysztof Biesalski. – Moim zdaniem tę dotację trzeba było podzielić na wszystkie wioski, gdzie będą utrudnienia- dodał.

Choć nie było to po stronie darczyńcy, ten próbował tłumaczyć, że gmina miała już jakąś koncepcję i dokumentację inwestycji w Chamsku, ale brakowało pieniędzy, dlatego „Polenergia” je przekazała.

– Nie było pomysłu, bo Dębsk nic nie wiedział- wtrąciła do dyskusji wiceprzewodnicząca rady Halina Jarzynka.

Po raz kolejny wyszło, że komunikacji między burmistrz a Radą Miejską niestety brakuje. Bardzo dobrze, że znalazła się instytucja, która wsparła budżet, ale szkoda, że dodatkowe pieniądze nieco poróżniły naszych włodarzy. Czy nie można było tego przedyskutować wcześniej, wspólnie? Szkoda też, że niczemu winny gość musiał tego wszystkiego słuchać.

Kacper Czerwiński

   

Dodaj komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.